Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej (więcej informacji znajdziesz w google po wpisaniu "ciasteczko wikipedia"

Kategorie

  • Brak kategorii
XeroSox

Nogę “załatwił” mi kilkuletni chłopczyk

Jesteśmy już w domu, niestety ja z nogą w gipsie. Zagipsowaną mam od połowy uda, aż po kostkę. Mam uraz kolana, skręconą rzepkę i jak diabli boję się powikłań, które po tym urazie lubią występować.
Po tym co mnie spotkało wiem, że najlepiej byłoby oczy mieć dookoła głowy, bo nie dość, że człowiek musi pilnować swoich dzieci, to jeszcze powinien patrzeć na to, co robią dzieci, których nieodpowiedzialne mamuśki skupiają się na plotach, a nie na tym, co robią ich dzieci.
Nogę “załatwił” mi kilkuletni chłopczyk, który od tyłu wjechał na mnie jeepem na akumulator. Nie mam pretensji do dziecka, bo to tylko dziecko, ale mam ogromny żal i złość do jego matki, która nie interesowała się synkiem. Mały jeździł jak wolny elektron przy wejściu na sopockie molo, a mamusia nawet nie śledziła go wzrokiem, bo po całym zdarzeniu znalazła się dopiero po kilku minutach.

Jak ten mały mnie najechał to wrzasnęłam bólu, bo cała kość w kolanie poszła mi gwałtownie do przodu, ten mój krzyk było chyba słuchać na całym sopockim molo, ale mama dzieciaka nie słyszała, bo zajęta była plotami. Jej pierwsze słowa jak podeszła to było: syneczku nic ci się nie stało? Ja zalana łzami z bólu, Krystian płacze ze strachu, jej dzieciak uśmiechnięty, a ona pyta czy wszystko z nim w porządku? A ja to pies, nie człowiek, bo reakcji z jej strony i ludzi na molo nie było żadnej, wyobrażacie to sobie?

Tłumy ludzi, każdy się gapi, ale nikt nawet z ławki nie wstał, żeby mi zrobić miejsce!Mamusia stwierdziła, że to wszystko to wina firmy, która wypożycza autka, pracownica firmy zgoniła winę na mamusię. W rezultacie winnych nie ma, bo mamusia, jak zobaczyła, że robi się gorąco to zwinęła rodzinkę i po prostu zwiała, wmieszała się w tłum i nie można jej już było znaleźć.

Na 112 nie można było się dodzwonić, jakiś pan pobiegł więc po straż miejską i dopiero oni wezwali pogotowie. W międzyczasie straż miejska robiła notatkę ze zdarzenia, na ich pytanie czy są świadkowie, każdy odwrócił się w drugą stronę, pokazałam strażniczce, ludzi, którzy siedzieli w momencie wypadku na ławce i patrzeli z ciekawością na rozwój wydarzeń, ale oni powiedzieli, że nic nie widzieli. Normalka, człowiek by upadł, umarł, a ludzie nic by nie widzieli.

Ja potrafię zadzwonić na 112 kiedy widzę leżącego na ulicy czy trawniku, choćby on był nawet pijany, bo może to akurat ktoś, kto potrzebuje pomocy, nie przechodzę obojętnie, bo sumienie by mnie zżarło, gdyby okazało się, że to ktoś, kto potrzebował lekarza, a nie pijak. Wolę zadzwonić na odpowiednie służby raz za dużo niż raz za mało. Widać nie każdy tak robi, ja spotkałam się z totalną znieczulicą. Byłam z dziećmi, trzeźwa, ból nie pozwalał mi stanąć na nodze i nikogo wokół to nie zainteresowało. My, ludzie, schodzimy na psy, po prostu.
Karetka zabrała mnie do szpitala, muszę powiedzieć, że zarówno ratownicy jak i lekarz w gdańskim szpitalu na Zaspie dobrze się mną zajęli, w ciągu godziny zostałam zbadana, prześwietlona i zagipsowana. To szybko, bo niektórzy, z lżejszymi urazami siedzieli na poczekalni ok. 5 godzin.
Czeka mnie jeszcze 18 dni zastrzyków w brzuch, co najmniej dwa tygodnie w gipsie i nie wiadomo co dalej.
Jest mi ciężko poruszać się po domu, głównie leżę, bo nie powinnam obciążać nogi, ale od leżenia boli mnie już kręgosłup, w końcu ile można? Noga pod gipsem swędzi jak diabli, a podrapać nie ma się jak, jest upał i wszystko mnie wkurza. Wciąż mam wrażenie, że to tylko koszmarny sen, że jutro się obudzę i będzie wszystko w porządku.
To molo sopockie miało już być końcówką naszego zwiedzania, po nim mieliśmy tylko skoczyć pod fontannę na gdańskiej starówce i wracać do domu. Starówki nie zobaczyliśmy, za to domu przywiozłam cieplutki gips prosto z Gdańska.

Pozdrawiam, Iza



Skomentuj to !

 

 

 

Mozesz uzyc ponizszych tagow HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>